Miałam sobie napisać (w końcu) o tym, dlaczego kocham Piratów z Karaibów.
Ale nie napiszę.
Nie napiszę, ponieważ wczoraj byłam na koncercie Kultu.
Można to uznać za dowód wyższości muzyki nad kinematografią, ale ja skłaniam się raczej ku temu, że chodzi o to, że koncert był wczoraj a nawet dzisiaj (po północy zaczęli) i wrażenia są świeższe oraz potrzeba większa.
Oczywiście już wszyscy wiedzą, a jak nie wiedzą to się dowiedzą, że Kazik musiał przerwać koncert, że nie wrócił na scenę i że poszło instrumentalnie i w ogóle w ogóle, ale ja nie o tym.
Znaczy się, koncert był świetny, wyjątkowy i chłopaki naprawdę dali radę i pokazali, że nie samym Kazikiem Kult żyje, tym niemniej.
Jest taka piosenka, którą dość często grają na koncertach a której nie mam nagranej w domu, więc tekst znałam jedynie ze słuchu… A więc, nie oszukujmy się, nienajlepiej.
A że piosenka przyczepna jest strasznie, to tekst ten dziś znalazłam w celu by sobie go zaśpiewać wraz z youtubem, gdyż mam potworną manierę śpiewania razem z tym co właśnie mi gra. Jest to zresztą powód, dla którego nie należy ze mną oglądać musicali, które już znam, że tak zdygresjonuję.
Więc znalazłam tę piosenkę i chciałam powiedzieć, że nie „Polska” jest najważniejszym kawałkiem Kultu, choćby była nie wiem jak kultowa i doprowadzała do nie wiem jakiej ekstazy (a doprowadza, doprowadza).
Nie Celina, nie Baranek, nie ukochana moja na wieki Śmierć poety (aka muzyczny orgazm). Nie. Najważniejszą piosenką Kultu, która mówi o nas, chodzących na koncerty, o mnie, z moim fałszywym buntem (bo czy studiując antropologię, orientując się trochę w yym jak i dlaczego społeczeństwo działa w ten a nie inny sposób można naprawdę buntować się przeciwko systemowi?) jest TDK Kaseta
Siedzicie w waszych uczelniach
Siedzicie w akademiach
Siedzicie przy długich stołach
Mówicie o tym, co wiecie
Mówicie: Klasyka
Klasyka, klasyka
Klasyka, klasyka
Przychodzi, odchodzi
Yeah, klasyka
Klasyka, klasyka
Klasyka, klasyka
Przychodzi, odchodzi
Yeah, klasyka
Klasyka, klasyka
Klasyka, klasyka
Przychodzi, odchodzi
Yeah, klasyka
Klasyka, klasyka
Klasyka, klasyka
Przychodzi, odchodzi
Siedzicie w środku ogrodzeń
I każdy z was jest śledzony
Wam dali punkowe stroje
Abyście czuli się wolni
Mówicie: Kaseta
Kaseta, kaseta
Kaseta, kaseta
Hej punk rock, ha ha ha ha ha
Kaseta
Kaseta, kaseta
Kaseta, kaseta
Hej… hej, TDK
…
Wam dali punkowe stroje
Abyście czuli się wolni
A wszystko system uczynił
A wy jesteście nie-wolni
Mówicie: Kaseta
Kaseta, kaseta
Kaseta, kaseta
Hej punk rock, ha ha ha ha ha
Kaseta
Kaseta, kaseta
Kaseta, kaseta
Hej… hej, TDK
…
Cóż za okrutne pominięcie “Brooklyńskiej Rady Żydów”… Co do TDK Kaseta, to podjęłam ten wysiłek i załączyłam sobie na youtube. Pokłony.
Pominęłam większą część utworów Kultu i jest to strasznie niesprawiedliwe z mojej strony, ale muszę myśleć o wytrzymałości ewentualnych czytelników