Facebook nie jest dobrym miejscem na kolekcjonowanie tych wszystkich przepięknych piosenek, które mi towarzyszą. Którymi się mnie perfidnie zaraża, chciałam powiedzieć. Giną i potem ciężko mi się do nich dokopać.
Poza tym, myślałam o reaktywacji blogaska już od jakiegoś czasu (“jakiś czas” to w tym wypadku okolice premiery “Czarnego Łabędzia”), a teraz, wrzucając pewien kawałek na facebooka doszłam do wniosku, że oto nadszedł ten moment, w którym to jednak zrobię. Prawdopodobnie ma to coś wspólnego z tym, że jest prawie północ, a kawałek jest z tych, które podsuwają człowiekowi głupie pomysły. W obliczu braku możliwości urządzenia sobie jakiejś sensownej ucieczki od świata (ojtamojtam, możliwość zawsze jest, odwagi brakuje, i rozsądnie) postanowiłam więc ożywić tę stronkę, skoro już tu wisi i ma taki ładny nagłówek.
No dobra, mniejsza. Dość tego dobrego. Ja i moja wieczna skłonność do rozpisywania się szczęśliwie mamy w zwyczaju usuwać się w cień, gdy w grę wchodzi muzyka odpowiedniej jakości, a ta ma jakość… Ma. Toteż, spełniwszy obowiązek polegający na napisaniu notki obwieszczającej mój powrót (której nikt nie przeczyta, bo swoim zwyczajem nie reklamuję blogaska, ale co z tego?
), usuwam się w cień i pozostawiam Was, drodzi hipotetyczni i przypadkowi czytelnicy, z esencją wolności, jakkolwiek to patetycznie nie brzmi. Esencją sponsorowaną przez moją siostrę wraz z mężem. W tym wypadku bardziej wraz z mężem, siostra bowiem odpowiedzialna jest za inny, równie morderczy, kawałek.
I jeszcze (to by było na tyle, jeśli chodzi o usuwanie się w cień), dodam to, co napisałam na facebogu mniej więcej – kiedy postanowię utopić się we łzach, będę puszczać na zmianę Ya svoboden i Diamonds and Rust. I umrę, ale to będzie, ach, taka piękna śmierć… Taka piękna…
Słuchajcie, mili moi. Słuchajcie i płaczcie wraz ze mną.
Ja przeczytam, bo ma RSS’a
Masz na myśli Diamonds and Rust autorstwa Judas Priest?
http://youtu.be/mIC7KQPDuDc
Przez: Dziadzio w Kwiecień 18, 2011
o 2:12 pm
Zawsze wierny?
Anyway, nie, z całym szacunkiem dla łysego mam na myśli pierwowzór by Joan Baez.
Przez: charleene w Kwiecień 19, 2011
o 10:28 pm