Magia kolorów wiecznie żywa – wszystkie tabletki na przeziębienie, od rutinoscorbinu po gripex, są żółte albo pomarańczowe.
Zawsze mnie cieszą takie burzące pozorną racjonalność śwyata dzisieyszego i, co za tym idzie, dzisieyszego myślenia, drobiazgi.
Archiwum kategorii ‘Uncategorized’
Z serii “mały antropolog”
Opublikowany w Uncategorized listopad 11, 2009 | 1 komentarz »
Sketchless
Opublikowany w Uncategorized listopad 8, 2009 | Zostaw Komentarz »
Dzień dobry, ja tylko na chwilę.
Chciałam bowiem jedynie zameldować, że, jako że nie mogę się wyżywać blogowo tak bardzo, jak to drzewiej bywało, znalazłam substytut moich normalnych, rozgadanych wpisów – substytut sponsorowany przez Ciasteczkowego. Nazywa się Sketchless.
Jeśli więc macie ochotę zobaczyć jakie widoki wyhaczam pomiędzy teatrem, Castoramą, lumpeksami, sklepami z rzeczami za cztery złote a [...]
Będę płakać
Opublikowany w Uncategorized, Otagowano citylight, Mistrz i Małgorzata, musical, reżyseria, łódź październik 22, 2009 | Komentarzy: 6 »
Wyobraźcie sobie scenę następującą. Jest październik. Siedzą dwie laski, świeżo po liceum, w cukierni, a ponieważ temat “jak to jest na tych studiach” już im się skończył, rozmawiają o różnych innych rzeczach, wspominają dawne, traumatyczne dzieje i zahaczają o wspólne zainteresowania. I nagle jedna mówi do drugiej mniej więcej “wiesz, lubimy czytać dobre książki i [...]
Grzanki – część pierwsza
Opublikowany w Uncategorized październik 20, 2009 | Komentarzy: 4 »
Miało być o muzyce, wiem. Ale nie będzie. Będzie o czytaniu.
Jak już pisałam, mam w zwyczaju czytać do grzanki. Z reguły czytam gazetę, a właściwie jej dodatek noszący dźwięczne miano “kultura” bądź program telewizyjny. Jeżeli przypadkiem oba mam już przeczytane, albo żadnego nie ma w pobliżu, zabieram się za kryminały i romanse, które moja mama [...]
This is the life
Opublikowany w Uncategorized wrzesień 30, 2009 | Komentarzy: 9 »
Amy Maconald, This is the life, Rumunia, cookie monster screams
“No to zjem obiad i biorę się za esej…”
Opublikowany w Uncategorized, Otagowano i've grown accustomed to her face, miłość, My fair lady, sesja czerwiec 8, 2009 | Komentarzy: 13 »
Jestem złą kobietą.
Nie wolno tak igrać z uczuciami innych. Zawsze budziło to we mnie obrzydzenie, zawsze powtarzałam, że udawanie uczucia podczas gdy wcale go nie ma jest najgorszym skurwysyństwem, jakie może istnieć.
A tymczasem proszę. Oto ja, krystalicznie czysta i nieskazitelnie moralna Marta M., robię dokładnie to, co już w liceum budziło we mnie obrzydzenie.
Cóż, od [...]
WC
Opublikowany w Uncategorized, Otagowano bayou, celadore, count your sheep, dual, goblins, i rule the night, imaginary boys, melody, webcomics, zuda comics maj 21, 2009 | Komentarzy: 5 »
Komiksy są drogie (Mat, nie rób min).
Kiedy człowiek czyta książki, zaczyna od biblioteki, tak jest przynajmniej w moim przypadku. To pozwala rozpoznać teren, wyrobić sobie parę opinii, przygotować listę zakupów i tak dalej. W wypadku komiksów sprawa jest utrudniona. Człowiek, który się nie zna nie kupuje asekuracyjnie, bo a nuż wyrzuci pieniądze w błoto, a [...]
And now for something completely different: Psychoza – noc z życia firedancera
Opublikowany w Uncategorized, Otagowano biała fabryka, dni łodzi, fireshow, noc muzeów, taniec z ogniem, teatr d-h maj 17, 2009 | 1 komentarz »
Godzina 23:40. Lekko licząc. Noc muzeów w białej fabryce. Drugi celtic, czwarty pokaz w ciągu ostatnich czterech godzin. Akcent. Zejść. Odłożyć pochodnię. Wejść za murek. Zdjąć habit. Złożyć habit, potem będzie mniej roboty. Dwa kawałki luzu, wchodzę dopiero pod koniec walkirii.
Mózg tonie w benzynowych oparach, rozpiera mnie energia, chce mi się śmiać, a motylki z [...]
I znów nie moje słowa czytać będziecie
Opublikowany w Uncategorized maj 13, 2009 | Komentarzy: 2 »
Notka o zupełnie czym innym mi się szykuje, nawet ze dwie, jeśli mam być szczerą, ale czuję wewnętrzną potrzebę obwieszczenia światu, że mój panteon rozszerzył się po raz kolejny.
Kurde, po prostu na to spójrzcie. Po prostu to przeczytajcie.
“Osiągnęła zatem sukces: z głuchym tąpnięciem, w huraganach gorących i zimnych, pachnących i cuchnących wiatrów, na jej obłąkańczy [...]
Wyjarałam, czyli kruczorude włosy
Opublikowany w Uncategorized, Otagowano Eugeniusz Dębski, jaranie, Śmierć magów z Yara maj 6, 2009 | Komentarzy: 2 »
Boże drogi. Ależ się z tym męczyłam.
Są na świecie ludzie, którzy cierpią na dziwaczną przypadłość – nie są w stanie porzucić książki w połowie. Kiedy zaczną – kończą. Zawsze. Nieważne jaka to chała. Nieważne jak przy tym cierpią. Nieważne jak bardzo nie po polsku potem mówią. Kończą.
Ja nie należę do tych ludzi, mam inne schorzenie [...]